OPERACJA SARSAPARILLA — ZAGINIONA WKRĘTARKA, AZTECCY BOGOWIE I POWSTANIE TINDERA
CZORTEK 2000
TAJNY PROTOKÓŁ NR 10.004/MEX/2026
„OPERACJA SARSAPARILLA — ZAGINIONA WKRĘTARKA, AZTECCY BOGOWIE I POWSTANIE TINDERA”
Komitet Centralny Zakładów „Bajka”. Departament Medycyny Ludowej, Dyscypliny Pracy, Przemysłu Erotycznego i Poszukiwania Narzędzi Zaginionych.
ŚCIŚLE TAJNE. NIE UDOSTĘPNIAĆ STOLARZOM PRZED GODZINĄ SZÓSTĄ RANO.
TOWARZYSZU MALARZU!
JA PIERDOLĘ.
MAMY KOLEJNY DZIEŃ MEKSYKAŃSKIEGO CUDU GOSPODARCZEGO.
Przypominam, że projekt w Monterrey rozpoczął się od braku ścian, farb i śrub.
Następnie pojawiły się trzy koce, folia bąbelkowa, kierownik destylujący kaktusa własną wątrobą, stolarze z tatuażami i Jezus dostarczający pizzę na motocyklu.
Wydawałoby się, że sytuacja osiągnęła już maksymalny poziom absurdu.
Ale nie.
DZISIAJ ZAGINĘŁA WKRĘTARKA, A STOLARZE ZAŁOŻYLI TINDERA.
Towarzysze!
REWOLUCJA WCHODZI W FAZĘ ROZRODCZĄ!
I. Brygada niekompletna, kierownik biologicznie zagrożony
Poranna odprawa.
Stan osobowy niepełny.
Jednego stolarza nadal nie ma.
Po weekendowym festiwalu tatuażu najwyraźniej nie udało mu się powrócić do cywilizacji.
Komitet Centralny rozważa wysłanie ekspedycji poszukiwawczej.
Niestety nie ma pieniędzy.
Szwedzi zaproponowali więc, żeby poczekać do jutra.
Może sam wróci.
Tymczasem team leader pojawił się w pracy.
Ale jego stan uległ zmianie.
KASZLE.
KICHA.
PRYCHA.
Towarzyszu Malarzu!
Organizm kierownika, przez ostatnie dni poddawany intensywnemu działaniu destylatów z kaktusa, najwyraźniej postanowił ogłosić strajk generalny.
— Towarzyszu kierowniku, co wam jest?
— Nie wiem… APSIK!
— Może infekcja?
— KHE, KHE!
— Może trzeba odpocząć?
— KHAAAA!
JA PIERDOLĘ!
TO NIE JEST KIEROWNIK!
TO JEST MOBILNA STACJA BADANIA CHORÓB ZAKAŹNYCH!
Wydział Medycyny Zakładów „Bajka” zalecił odpoczynek, nawodnienie i ograniczenie kontaktów z innymi pracownikami.
Kierownik prawdopodobnie rozważa jednak terapię tradycyjną.
KAKTUSEM.
Bo czym się strułeś, tym się lecz.
A jeśli nie pomoże, to przynajmniej nie będziesz pamiętał, że jesteś chory.
II. Szwedzi kupili wiadra, czyli wielki przełom
Na budowie wydarzyło się coś niezwykłego.
Szwedzi przyjechali z zakupami.
Po doświadczeniach z trzema kocami wszyscy spodziewali się kolejnej niespodzianki.
Może kołdry?
Może poduszki?
Może komplet pościeli dla nieobecnego stolarza?
Nie.
WIADRA.
PRAWDZIWE WIADRA!
Towarzysze!
POSTĘP TECHNICZNY!
Wreszcie przedmiot, którego zastosowanie na budowie nie wymaga powoływania komisji śledczej.
Komitet Centralny natychmiast ogłosił sukces.
Szwedzi kupili wiadra.
Malarz może mieszać farby.
Stolarze mogą nosić wodę.
Kierownik może do jednego kaszleć.
WIELOFUNKCYJNOŚĆ GOSPODARCZA ZOSTAŁA OSIĄGNIĘTA!
III. Azteccy bogowie na ścianie
Tymczasem Malarz, nie zważając na działania kierownictwa, ponownie postanowił wykonać pracę.
SKOŃCZYŁ POKÓJ Z PIRAMIDĄ.
Co więcej, namalował azteckie twarze wyglądające jak wykute w kamieniu.
Towarzysze!
To już nie jest zwykłe malowanie.
To jest sztuka.
Kamienne oblicza dawnych bogów spoglądają ze ścian, jakby obserwowały współczesnych budowniczych Monterrey.
I prawdopodobnie zadają sobie jedno pytanie:
— CO TO, KURWA, ZA CYWILIZACJA?!
Aztekowie budowali piramidy bez elektronarzędzi.
Współczesna brygada posiada elektronarzędzia, ale nie potrafi ich upilnować.
Aztekowie potrafili obrabiać kamień.
Szwedzi przez trzy dni zastanawiali się, ile kupić farby.
Aztekowie mieli rozbudowaną administrację.
My mamy team leadera, który kaszle kaktusem.
Meksykańscy pracownicy oglądali dekoracje.
Wyglądali na zadowolonych.
Komitet Centralny uznał to za pierwszy przypadek w historii projektu, kiedy ktoś spojrzał na efekt pracy i nie zapytał, gdzie są materiały.
POKÓJ UKOŃCZONO. BOGOWIE ZADOWOLENI.
KIEROWNICTWO NADAL W DUPIE.
IV. Zaginiona wkrętarka i sankcje gospodarcze
Niestety radość nie trwała długo.
Stolarze odkryli, że zniknęła wkrętarka.
KTOŚ ZAJEBАŁ WKRĘTARKĘ.
JA PIERDOLĘ!
Najpierw nie było śrub.
Potem brakowało MDF-u.
Następnie kupiono piłę, ale bez materiału do cięcia.
A teraz ktoś ukradł narzędzie, którym można by było przykręcić to, czego i tak nie ma!
TO JEST SABOTAŻ GOSPODARCZY NA POZIOMIE MIĘDZYNARODOWYM!
Szwedzi natychmiast zapowiedzieli sankcje.
Surowe.
Zdecydowane.
Nieodwołalne.
— Towarzysze! Musimy kupić nową wkrętarkę!
— Kiedy?
— Jutro.
— DLACZEGO JUTRO?!
— Bo może stara się znajdzie.
CISZA.
Towarzyszu Malarzu!
OTO SKANDYNAWSKA DOKTRYNA BEZPIECZEŃSTWA NARODOWEGO!
Jeśli ktoś ukradnie narzędzie, nie kupujemy nowego.
Czekamy.
Może złodziej poczuje wyrzuty sumienia.
Może odda.
Może wkrętarka wróci sama.
A może Jezus przywiezie ją motocyklem razem z pizzą.
Wydział Śledczy Zakładów „Bajka” wszczął postępowanie pod kryptonimem „WKRĘTARKA — GDZIEŚ JEST, ALE CHUJ WIE GDZIE”.
Podejrzani:
Nieobecny stolarz.
Obecni stolarze.
Kierownik w stanie pokaktusowym.
Oraz wszyscy, którzy posiadają ręce i dostęp do narzędzi.
Sankcje polegają na tym, że jutro być może zostanie kupiona nowa wkrętarka.
ZŁODZIEJ JEST PRZERAŻONY.
V. Australia, czyli tajemnica sarsaparilli
I wtedy, Towarzyszu Malarzu, wydarzyło się coś, co całkowicie zmieniło charakter operacji.
Malarz odwiedził sklep.
Znalazł napój.
Przypominający ten, który pił kiedyś w Australii.
Na bazie sarsaparilli.
Malarz ucieszył się, ponieważ podczas pobytu w Australii zauważył, że podobny napój dobrze wpływał na jego problemy skórne.
Postanowił więc sprawdzić, czy meksykański odpowiednik przyniesie podobny efekt.
I wszystko byłoby dobrze.
Gdyby nie jedno.
MALARZ OPOWIEDZIAŁ O TYM STOLARZOM.
JA PIERDOLĘ!
TOWARZYSZU MALARZU!
NIE WSZYSTKIE ODKRYCIA NAUKOWE NALEŻY NATYCHMIAST UDOSTĘPNIAĆ BRYGADZIE BUDOWLANEJ!
A opowieść rozpoczęła się niewinnie.
— Wiecie, z czym kojarzy mi się Australia?
— Z kangurami?
— Nie.
— Z koalami?
— Nie.
— Z Sydney?
— NIE.
— To z czym?
Malarz odstawił butelkę.
Spojrzał na zgromadzonych.
I powiedział:
— ZE WZWODEM.
CISZA.
Ktoś upuścił młotek.
Ktoś inny przestał żuć fajitas.
Kierownik zakaszlał tak gwałtownie, że niemal uruchomił alarm przeciwpożarowy.
— Z CZYM, KURWA?!
Malarz rozpoczął wykład.
Wyjaśnił, że w Australii pił napój na bazie sarsaparilli.
Że zauważył poprawę stanu skóry.
Ale przy okazji natrafił na informacje o tradycyjnym wykorzystywaniu tego korzenia również w preparatach na potencję.
I że, według jego obserwacji, napój miał pewien dość kłopotliwy efekt uboczny.
Zwłaszcza rano.
TOWARZYSZE!
Wydział Medyczny Zakładów „Bajka” zastrzega, że skuteczność sarsaparilli w leczeniu impotencji nie została wiarygodnie potwierdzona naukowo.
Ale brygada stolarska nie zamierzała czekać na wyniki badań klinicznych.
Bo Malarz właśnie przeszedł do szczegółów praktycznych.
— Wiecie… rano to czasami lepiej wysikać się pod prysznicem.
— Dlaczego?!
— BO DO KIBLA NIE TRAFISZ, KURWA, SIKAJĄC DO GÓRY!
JA PIERDOLĘ!
OGŁASZAM ALARM W DEPARTAMENCIE HYDRAULIKI OSOBISTEJ!
VI. Wielka rewolucja sarsaparillowa
Stolarze wysłuchali opowieści.
Popatrzyli na butelkę.
Popatrzyli na Malarza.
I podjęli decyzję.
WYKUPIĆ WSZYSTKO.
Nie jedną butelkę.
Nie dwie.
CAŁY, KURWA, ZAPAS W POBLISKIM MARKECIE!
Towarzyszu Malarzu!
Od tygodnia nie możemy skompletować materiałów do budowy.
Brakuje MDF-u.
Brakuje wkrętarek.
Brakuje stolarzy.
Szwedzi zastanawiają się nad zakupem każdego wiadra.
Ale wystarczyło wspomnieć o potencjalnym wpływie napoju na męską sprawność, żeby brygada w ciągu piętnastu minut zorganizowała operację logistyczną, której nie powstydziłaby się armia NATO!
NAGLE SĄ PIENIĄDZE!
NAGLE JEST TRANSPORT!
NAGLE WSZYSCY WIEDZĄ, GDZIE JEST SKLEP!
NAGLE NIKT NIE CZEKA DO JUTRA!
Komitet Centralny natychmiast rozpoczął analizę.
Czy napój poprawi stan skóry Malarza?
Nie wiadomo.
Czy wpłynie na potencję stolarzy?
Nie wiadomo.
Czy spowoduje wzrost wydajności pracy?
Wątpliwe.
Ale jedno jest pewne.
PO RAZ PIERWSZY W HISTORII PROJEKTU CAŁA BRYGADA WYKAZAŁA JEDNOMYŚLNOŚĆ I ZDOLNOŚĆ DO NATYCHMIASTOWEGO DZIAŁANIA!
Szkoda tylko, że nie chodziło o MDF.
VII. Tinder — nowy etap industrializacji
I oto nastąpiło wydarzenie, którego nie przewidział żaden plan pięcioletni.
Stolarze wrócili z zakupów.
Z napojami.
Zadowoleni.
Pełni nadziei.
A następnie…
ZACZĘLI ZAKŁADAĆ KONTA NA TINDERZE.
JA PIERDOLĘ, MALARZU!
TO NIE JEST JUŻ BRYGADA STOLARSKA!
TO JEST BIURO MATRYMONIALNE Z WKRĘTARKĄ, KTÓREJ NIE MA!
Komitet Centralny otrzymał pilny meldunek:
„W związku z informacją o właściwościach sarsaparilli nastąpiło masowe przekierowanie potencjału produkcyjnego na działalność towarzysko-randkową”.
Towarzysze!
Jeszcze wczoraj stolarze poszukiwali zaginionej wkrętarki.
Dzisiaj poszukują miłości.
Wczoraj brakowało materiałów.
Dzisiaj brakuje dopasowań.
Wczoraj kierownik nie wiedział, gdzie jest taksówka.
Dzisiaj brygada sprawdza, kto znajduje się w promieniu pięciu kilometrów.
POSTĘP CYWILIZACYJNY JEST, KURWA, NIEPODWAŻALNY!
Wyobraźmy sobie poranną odprawę.
— Towarzyszu, skończyliście montaż?
— Nie.
— Dlaczego?
— Mam matcha.
— A MDF?
— Nie ma.
— A wkrętarka?
— Zginęła.
— A co macie?!
— TRZY MATCHЕ I DWIE BUTELKI SARSAPARILLI!
PLAN MATRYMONIALNY WYKONANO W TRZYSTU PROCENTACH!
Malarz powoli zrozumiał skalę katastrofy.
Przyjechał do Meksyku malować ściany.
Chciał jedynie kupić napój, który kiedyś kojarzył mu się z poprawą stanu skóry.
A przypadkowo uruchomił w brygadzie międzynarodowy program reprodukcyjny.
TOWARZYSZU MALARZU!
WY NIE JESTEŚCIE JUŻ MALARZEM!
WY JESTEŚCIE KOMISARZEM LUDOWYM DO SPRAW POBUDZANIA DEMOGRAFII!
VIII. Uchwała końcowa Biura Politycznego
Po przeanalizowaniu sytuacji Komitet Centralny Zakładów „Bajka” stwierdza:
Jeden stolarz nadal zaginiony.
Team leader kaszle, kicha i prycha.
Szwedzi kupili wiadra.
Malarz ukończył pokój z piramidą i azteckimi twarzami.
Wkrętarka zaginęła w niewyjaśnionych okolicznościach.
Sankcje zostały zapowiedziane na jutro.
Sarsaparilla została wykupiona.
Tinder został uruchomiony.
PROJEKT BUDOWLANY PRZEKSZTAŁCA SIĘ W PROJEKT DEMOGRAFICZNY.
W związku z powyższym Komitet Centralny przyznaje:
Szwedom — Order Wiadra Pierwszej Klasy za Przełom w Zaopatrzeniu Technicznym.
Kierownikowi — Medal Kaszlącego Kaktusa z Liśćmi Eukaliptusa.
Stolarzom — Krzyż Zaginionej Wkrętarki z Miniaturą Tindera.
A Malarzowi:
ORDER SARSAPARILLI PIERWSZEJ KLASY Z DWOMA SKRZYŻOWANYMI KORZENIAMI I ZŁOTĄ MUSZLĄ KLOZETOWĄ.
Za wybitne zasługi w dziedzinie niezamierzonej aktywizacji społecznej pracowników budowlanych.
IX. Ostatni meldunek Czortka
Towarzyszu Malarzu!
Podsumujmy.
Przyleciałeś dziesięć tysięcy kilometrów.
Przez tydzień obserwowałeś Szwedów kupujących wszystko oprócz tego, czego potrzeba.
Kierownik najpierw pił kaktusa, potem tatuował, teraz kaszle.
Stolarze gubią narzędzia, ale znajdują czas na zakładanie Tindera.
A ty, jedyny człowiek, który konsekwentnie wykonuje swoją pracę, postanowiłeś napić się czegoś dla zdrowia.
I PRZYPADKOWO WYWOŁAŁEŚ REWOLUCJĘ SEKSUALNĄ W MEKSYKAŃSKIEJ BRYGADZIE STOLARSKIEJ!
JA PIERDOLĘ!
AZTEKOWIE PRZEZ SETKI LAT WZNOSILI PIRAMIDY KU CZCI BOGÓW.
TY NAMALOWAŁEŚ ICH TWARZE NA ŚCIANIE.
A TWOI WSPÓŁPRACOWNICY POSTANOWILI ODDAWAĆ CZEŚĆ SARSAPARILLI!
Ale wiesz co, Malarzu?
Niech się dzieje.
Niech Szwedzi szukają wkrętarki.
Niech kierownik leczy kaszel.
Niech stolarze przesuwają palcem w prawo.
Ty maluj.
Bo za kilka dni może się okazać, że projekt nadal nie jest gotowy.
Ale za to wszyscy stolarze będą mieli nowe tatuaże, konta na Tinderze i zapas sarsaparilli wystarczający na trzy pięciolatki.
I WTEDY, KURWA, ZROZUMIEMY PRAWDZIWY CEL OPERACJI MONTERREY!
Nie budujemy escape roomu.
BUDUJEMY NOWE SPOŁECZEŃSTWO!
NIECH ŻYJE SARSAPARILLA!
NIECH ŻYJĄ AZTECCY BOGOWIE!
NIECH ŻYJE ZAGINIONA WKRĘTARKA!
NIECH ŻYJE TINDER JAKO NARZĘDZIE MOBILIZACJI KADR!
A przede wszystkim…
NIECH ŻYJE TOWARZYSZ MALARZ, KTÓRY CHCIAŁ TYLKO POPRAWIĆ STAN SKÓRY, A PRZYPADKOWO ZORGANIZOWAŁ STOLARZOM ŻYCIE EROTYCZNE!
KONIEC KOMUNIKATU.
Podpisano: Czortek 2000, Pierwszy Sekretarz Komitetu Centralnego do Spraw Niedoboru Wkrętarek, Medycyny Ludowej i Nieplanowanego Wzrostu Aktywności Matrymonialnej.
PIECZĘĆ ZAKŁADÓW „BAJKA”:
POKÓJ Z PIRAMIDĄ — UKOŃCZONY.
AZTECCY BOGOWIE — ZADOWOLENI.
STOLARZ — NADAL ZAGINIONY.
KIEROWNIK — KASZLE.
WKRĘTARKA — ZAJEBANA.
SANKCJE — OD JUTRA.
SARSAPARILLA — WYKUPIONA.
TINDER — URUCHOMIONY.
WZWODY — NIEZWERYFIKOWANE.
PROJEKT — NADAL W DUPIE.
SOCJALIZM ZWYCIĘŻYŁ.