OPERACJA FAJITAS — TRZY KOCE, JEDEN PIJANY KIEROWNIK I ZERWANA ŁĄCZNOŚĆ Z BAZĄ
CZORTEK 2000
TAJNY PROTOKÓŁ NR 10.002/MEX/2026
„OPERACJA FAJITAS — TRZY KOCE, JEDEN PIJANY KIEROWNIK I ZERWANA ŁĄCZNOŚĆ Z BAZĄ”
Komitet Centralny Zakładów „Bajka”. Departament Gospodarki Niedoboru, Transportu Nietrzeźwych Kadr Kierowniczych i Międzynarodowego Zakupu Tekstyliów.
ŚCIŚLE TAJNE. TRZECI DZIEŃ MEKSYKAŃSKIEGO CUDU GOSPODARCZEGO.
TOWARZYSZU MALARZU!
JA PIERDOLĘ.
MAMY TRZECI DZIEŃ.
Przypominam, że obywatel Malarz został przetransportowany dziesięć tysięcy kilometrów z Krakowa do Monterrey, aby realizować międzynarodowy projekt malarski.
Pierwszego dnia przyklejał taśmę.
Drugiego dnia malował po folii bąbelkowej, podczas gdy kierownictwo prowadziło badania nad alkoholem z kaktusa.
Trzeciego dnia nastąpił przełom.
SZWEDZI PRZYNIEŚLI FAJITAS.
Towarzysze!
REWOLUCJA TRWA!
I. Kierownik z przydziału, czyli kto tu, kurwa, dowodzi?
Dzień rozpoczął się tradycyjnie.
Uber.
Podróż do pracy.
Za transport płaci team leader.
I bardzo dobrze.
Tylko że pojawiło się pytanie natury ustrojowej.
KTO WŁAŚCIWIE MIANOWAŁ TEGO CZŁOWIEKA KIEROWNIKIEM?
Malarz posiada kontrakt.
Kontrakt określa strony współpracy.
Ale team leadera wyznaczył ktoś, z kim Malarz żadnego kontraktu nie posiada.
JA PIERDOLĘ!
TO JEST KIEROWNIK Z NADANIA ZAGRANICZNEGO!
W Zakładach „Bajka” natychmiast zwołano posiedzenie Komisji do Spraw Niejasnej Podległości Służbowej.
— Towarzyszu Malarzu, kto jest waszym przełożonym?
— Nie wiem.
— A kto wyznaczył kierownika?
— Ktoś, z kim nie mam umowy.
— A kierownik wydaje polecenia?
— Wydaje.
— Na jakiej podstawie?
— BO JEST, KURWA, KIEROWNIKIEM!
GENIALNE!
To tak, jakby sąsiad z trzeciego piętra mianował się dyrektorem twojego garażu, ponieważ raz zapłacił za taksówkę.
Komitet Centralny uznał jednak, że dopóki obywatel opłaca Ubera, jego tytuł można tolerować.
Przynajmniej do następnego zakrętu.
II. Szwedzki program żywnościowy zamiast materiałowego
Na budowie sytuacja pozostawała stabilna.
Czyli chujowa.
Farby nadal brakowało.
Materiały nie przyjechały.
Prace postępowały z prędkością realizacji planu pięcioletniego w fabryce, której jeszcze nie zbudowano.
I wtedy pojawili się Szwedzi.
Z dostawą.
Malarz spojrzał z nadzieją.
Może farby?
Może szmaty?
Może materiały potrzebne do patynowania?
Nie.
FAJITAS.
JA PIERDOLĘ, MALARZU!
TO JEST NOWA DOKTRYNA SKANDYNAWSKIEGO ZARZĄDZANIA PROJEKTEM!
Nie masz farby?
NAJEDZ SIĘ!
Nie masz materiałów?
ZJEDZ FAJITAS!
Nie możesz skończyć pokoju?
DORZUĆ KOLENDRY!
Wydział Gospodarki Zakładów „Bajka” opracował natychmiast nowy harmonogram.
Godzina 8:00 — brak farby.
Godzina 10:00 — brak materiałów.
Godzina 12:00 — fajitas.
Godzina 14:00 — dalszy brak materiałów, ale pracownicy są najedzeni.
PLAN ŻYWIENIOWY WYKONANO W STU PROCENTACH!
Następnie Szwedzi postanowili pojechać na zakupy.
Towarzysze!
WRESZCIE COŚ ROBIĄ!
Nie wiadomo jeszcze, czy coś z tego wyniknie.
Ale przynajmniej przemieszczają się w przestrzeni.
RUCH ZASTĘPUJE POSTĘP!
III. Malarz dokonuje sabotażu statystyk
Podczas gdy szwedzkie kierownictwo realizowało program zakupowy, Malarz postanowił wykonać coś zupełnie nieprzewidzianego.
ZACZĄŁ MALOWAĆ.
Co więcej…
SKOŃCZYŁ MOTYW GŁAZÓW W JEDNYM POKOJU!
CISZA.
W Komitecie Centralnym rozległ się alarm.
— TOWARZYSZE! MAMY PRODUKCJĘ!
— Jaką?!
— MALARZ POMALOWAŁ POKÓJ!
— BEZ NARADY?!
— TAK!
— BEZ DODATKOWYCH MALARZY?!
— TAK!
— BEZ SZWEDÓW?!
— TAK!
— TO KTO MU, KURWA, POZWOLIŁ?!
Towarzyszu Malarzu!
Takie działania są niebezpieczne.
Jeśli pracownik zacznie wykonywać zadania bez nadzoru kierownictwa, może się okazać, że kierownictwo nie jest do niczego potrzebne.
A to już pachnie kontrrewolucją.
Wydział Propagandy natychmiast ogłosił, że ukończenie pokoju było efektem skutecznego zarządzania przez Szwedów, którzy w tym czasie przebywali w sklepie.
IV. Trzy koce, czyli szwedzka rewolucja tekstylna
Po południu Szwedzi wrócili.
Z zakupów.
Malarz oczekiwał materiałów.
Szmat.
Czyściwa.
Czegokolwiek, czym można wykonać patynowanie.
Szwedzi otworzyli bagażnik.
I zaprezentowali rezultat wyprawy.
TRZY KOCE.
CISZA.
TRZY. KURWA. KOCE.
Towarzyszu Malarzu!
Nie wiem, czy dobrze rozumiem.
Mamy pięćdziesiąt pokoi.
Mamy międzynarodowy projekt dekoratorski.
Mamy zawodowych malarzy.
Potrzebujemy szmat do patynowania.
A SZWEDZI KUPILI TRZY KOCE?!
JA PIERDOLĘ!
CZY MY BĘDZIEMY MALOWAĆ, CZY ORGANIZOWAĆ NOCLEGOWNIĘ?!
Komitet Centralny natychmiast powołał Komisję do Spraw Zastosowania Koców w Przemyśle Artystycznym.
— Towarzysze! Po co nam koce?
— Do patynowania.
— A szmaty?
— Nie ma.
— A dlaczego nie kupiliśmy szmat?
— Kupiliśmy koce.
— ALE PO CO?!
— BO BYŁY!
Logika niepodważalna.
W związku z niedoborem materiałów Malarz zaproponował rozwiązanie awaryjne.
PATYNOWANIE WŁASNYMI PODKOSZULKAMI.
Towarzysze!
Oto najwyższy etap rozwoju gospodarki niedoboru!
Najpierw zużywano tapety do zabezpieczania podłóg.
Potem folię bąbelkową.
Teraz pracownicy będą rozbierać się z odzieży, żeby dokończyć dekoracje.
JUTRO MALARZE ODDAJĄ SKARPETKI!
POJUTRZE MAJTKI!
A pod koniec projektu kierownictwo ogłosi, że udało się ograniczyć koszty materiałowe do zera.
Ponieważ wszyscy pracownicy będą stali nadzy przed niepomalowanymi ścianami.
Ale za to pod trzema kocami.
V. Powrót do domu — operacja „Gdzie jest, kurwa, taksówka?”
Dzień pracy dobiegł końca.
Malarz wykonał swoje zadanie.
Szwedzi wykonali zakupy.
Koce zostały dostarczone.
I wtedy okazało się, że team leader ponownie osiągnął stan podwyższonego stężenia alkoholu.
Nie wiadomo gdzie.
Nie wiadomo kiedy.
Nie wiadomo nawet, czy poprzednia dawka wódki z kaktusa zdążyła całkowicie opuścić organizm.
Ale jedno było pewne.
KIEROWNIK ZNOWU SIĘ NAJEBAŁ.
Towarzyszu Malarzu!
To jest już trzeci dzień operacji!
Pierwszego dnia przyklejaliśmy taśmę.
Drugiego kierownik śmierdział kaktusem.
Trzeciego najwyraźniej postanowił utrwalić osiągnięcia poprzedniej doby.
CIĄGŁOŚĆ ZARZĄDZANIA ZOSTAŁA ZACHOWANA!
Team leader zamówił taksówkę.
Niby prosta czynność.
Telefon.
Aplikacja.
Punkt odbioru.
Ale nie.
POMYLIŁ, KURWA, PUNKT ODBIORU.
Kierowca przyjechał.
Tylko nie tam, gdzie stali pracownicy.
Rozpoczęła się międzynarodowa operacja poszukiwawcza.
Team leader chwycił telefon.
I zaczął tłumaczyć kierowcy sytuację.
Po angielsku.
W Monterrey.
Gdzie wielu kierowców nie zna angielskiego.
— HELLO! WE ARE HERE!
— ¿Dónde?
— HERE! NEAR THE BUILDING!
— ¿Qué edificio?
— THE FUCKING BUILDING!
— No entiendo, señor.
JA PIERDOLĘ!
Towarzyszu Malarzu!
Równie dobrze mógłby mu tłumaczyć po słowacku!
— POČÚVAJ, KAMARÁT! MY SME PRI BUDOVE!
Kierowca:
— ¿QUÉ?
Kierownik:
— KURVA, VEĎ TU STOJÍME!
Kierowca:
— SEÑOR, NO ENTIENDO.
MIĘDZYNARODOWA ŁĄCZNOŚĆ TRANSPORTOWA ZOSTAŁA ZERWANA!
Wydział Logistyki Zakładów „Bajka” zaproponował wysłanie sygnałów dymnych.
Ale odstąpiono od tego pomysłu, ponieważ kierownik mógłby przypadkowo zapalić opary własnego oddechu.
Ostatecznie udało się zorganizować transport.
VI. Zerwana łączność z bazą
I tutaj, Towarzyszu Malarzu, dochodzimy do najbardziej niepokojącego elementu całej operacji.
Team leader jest jednocześnie współlokatorem Malarza.
W pracy podejmuje decyzje.
Po pracy podejmuje alkohol.
A teraz najwyraźniej postanowił zerwać łączność z rzeczywistością.
BAZA NIE ODPOWIADA.
— TU CZORTEK 2000! WYWOŁUJĘ TEAM LEADERA!
Cisza.
— CZY MNIE SŁYSZYSZ?!
Cisza.
— CZY WIESZ, GDZIE JESTEŚ?!
Niewyraźny komunikat.
— CZY POSIADASZ KLUCZE DO DOMU?!
Brak odpowiedzi.
— CZY ZAMIERZASZ JESZCZE DZISIAJ PIĆ?!
Sygnał zajętości.
JA PIERDOLĘ!
MAMY AWARIĘ SYSTEMU DOWODZENIA!
Malarz wraca do domu i zastanawia się, co zastanie.
Czy kierownik dotrze do pokoju?
Czy trafi do własnego łóżka?
Czy zamówi kolejne tacos?
Czy pomyli drzwi wejściowe z lodówką?
Czy rano ponownie zapłaci za Ubera?
Komitet Centralny uznaje ostatnie pytanie za najważniejsze z punktu widzenia ciągłości projektu.
VII. Uchwała końcowa Biura Politycznego
Po analizie trzeciego dnia prac w Monterrey stwierdzono:
Malarz ukończył dekorację jednego pokoju.
Szwedzi dostarczyli fajitas.
Następnie odbyli wyprawę zakupową.
Zakupili trzy koce.
Farby nadal pozostają towarem strategicznym.
Team leader ponownie przeprowadził eksperyment alkoholowy.
A transport powrotny wymagał międzynarodowych negocjacji językowych.
W związku z powyższym Komitet Centralny przyznaje:
Szwedom — Order Trzech Koców za Wybitne Osiągnięcia w Dziedzinie Zakupów Niepotrzebnych.
Team leaderowi — Medal Zerwanej Łączności z Liśćmi Kaktusa i Miniaturą Błędnego Punktu Odbioru.
Kierowcy taksówki — Krzyż Cierpliwości za Kontakt z Angielskojęzycznym Obywatelem w Stanie Nietrzeźwości.
A Malarzowi:
ORDER JEDNEGO UKOŃCZONEGO POKOJU PIERWSZEJ KLASY Z TRZEMA KOCAMI I SKRZYŻOWANYMI PODKOSZULKAMI.
Za wybitne zasługi w dziedzinie rzeczywistego wykonywania pracy pomimo działań aparatu kierowniczego.
VIII. Ostatni komunikat Czortka
Towarzyszu Malarzu!
Trzy dni temu przyleciałeś do Monterrey.
Pierwszego dnia nie było ścian.
Drugiego nie było farby, ale były klapki, folia bąbelkowa i stolarze pod drzewem.
Trzeciego nie było materiałów, ale były fajitas, trzy koce i pijany kierownik, który nie potrafił wskazać taksówkarzowi miejsca odbioru.
JA PIERDOLĘ!
TO NIE JEST MIĘDZYNARODOWY PROJEKT BUDOWLANY!
TO JEST EKSPERYMENT NAD MOŻLIWOŚCIĄ FUNKCJONOWANIA ORGANIZACJI BEZ ORGANIZACJI!
Ale wiesz co, Malarzu?
Jest jedna dobra wiadomość.
TY JAKO JEDYNY ZACZYNASZ PRODUKOWAĆ WYNIKI!
Jeden pokój gotowy.
Czterdzieści dziewięć pozostało.
Trzy koce.
Jeden kierownik w stanie utraty łączności.
I Szwedzi, którzy zapewne jutro przyjadą z kolejną niespodzianką.
Może kupią firanki zamiast pędzli.
Może ręczniki zamiast szmat.
A może wreszcie kupią farby.
Chociaż nie przesadzajmy z optymizmem.
NIECH ŻYJE MIĘDZYNARODOWY PODZIAŁ PRACY!
NIECH ŻYJĄ SZWEDZKIE KOCE!
NIECH ŻYJE FAJITAS JAKO MATERIAŁ BUDOWLANY!
NIECH ŻYJE TEAM LEADER, KTÓRY WIE, GDZIE JEST BAR, ALE NIE WIE, GDZIE JEST TAKSÓWKA!
A przede wszystkim…
NIECH ŻYJE TOWARZYSZ MALARZ, KTÓRY PRZELECIAŁ DZIESIĘĆ TYSIĘCY KILOMETRÓW, ŻEBY MALOWAĆ GŁAZY NA MDF-IE, PODCZAS GDY RESZTA EKIPY ORGANIZUJE ZAKUPY KOCÓW I MIĘDZYNARODOWE POSZUKIWANIA TAKSÓWKI!
KONIEC KOMUNIKATU.
Podpisano: Czortek 2000, Pierwszy Sekretarz Komitetu Centralnego do Spraw Niedoboru Materiałów, Nieformalnego Mianowania Kierowników i Ratowania Łączności z Nietrzeźwymi Kadrami.
PIECZĘĆ ZAKŁADÓW „BAJKA”:
POKOJE UKOŃCZONE — 1/50.
FARBY — NADAL ZA MAŁO.
SZWEDZI — NA ZAKUPACH.
SZMATY — BRAK.
KOCE — 3 SZTUKI.
KIEROWNIK — POZA ZASIĘGIEM.
TAKSÓWKA — ODNALEZIONA.
MALARZ — JESZCZE NIE ZWARIOWAŁ.
PLAN WYKONANO W 2%.
SOCJALIZM ZWYCIĘŻYŁ.